Mówi się, że brudne dziecko to szczęśliwe dziecko. O ile chodzi o rączki i twarz to nie mam z tym problemu i zgadzam się w stu procentach, że nie ma co robić afery o upaćkane farbą łapki. Umyje się i tyle. Gorzej z ubraniami, meblami, podłogą… Jak ogarnąć twórcze zabawy z dzieckiem i nie zwariować? Jak dać wolność sobie i dziecku na ekspresję twórczą bez ciągłego „uważaj, bo się rozleje!”, „nie rób tak, bo się pobrudzi i nie odpiorę”? Poniżej przedstawiam Wam moje pomysły na to jak bawić się twórczo i nie zwariować. Korzystajcie!


Cerata
Nigdy nie sądziłam, że będę wielką fanką cerat! Jednak kiedy odkryłam jakie to tanie i jak funkcjonalne – polecam każdemu. Był taki moment, że ceraty były szczytem obciachu. Teraz dostępne są najróżniejsze printy i kolory, więc absolutnie nie ma powodu do wstydu. Ceraty używam do najróżniejszych „brudnych zabaw” z dziećmi. Kiedy malujemy farbami rozkładam ją na stole, kiedy bawimy się piaskiem kinetycznym kładę na podłodze. Jak dla mnie produkt idealny! Po zabawie wystarczy przetrzeć wilgotną szmatką, złożyć w kosteczkę i gotowe. Koszt ceraty o wymiarach 140x200cm ok. 22 zł.
Zarękawki ochronne
Kiedyś byłam na plenerze malarskim i jedna z uczestniczek przywiozła dla wszystkich foliowe zarękawki ochronne. Okazało się, że na co dzień używa się ich przy… dojeniu krów! Takie zarękawki świetnie się sprawdzą przy ekspresyjnym malowaniu lub przy wodnych zabawach – innymi słowy wszędzie tam, gdzie dzieci moczą i brudzą rękawy. Koszt to ok. 15 zł za 100 sztuk.
Fartuszek z reklamówki
Czasami moje dzieci wpadają na spontaniczny pomysł, że już teraz, zaraz musimy malować farbami. Wiadomo, że przebieranie się w takim momencie zburzyłoby całą radość z zabawy. Można wtedy na szybko zrobić fartuszek z reklamówki. Odcinamy „uszy”, wycinamy otwór na głowę i dwa otwory na ręce i fartuszek gotowy. 🙂
Pojemnik do przechowywania pod łóżko
Zabawa piaskiem kinetyczną lub wszelkimi masami sensorycznymi typu np. ciecz nienewtonowska czasami przyprawiają rodziców o zawrót głowy. Jak to ogarnąć, żeby np. piasek nie był wszędzie? Świetnie sprawdzą się do tego niskie pojemniki do przechowywania, które mieszczą się pod łóżkiem. Są sporych rozmiarów, więc można z nich zaaranżować domową piaskownicę, do zabawy piaskiem kinetycznych w zupełności wystarczy. Dodatkowy plus – takie pudełka mają zamknięcie, więc piasek nie wysycha i jest w każdej chwili gotowy do zabawy . 🙂
Twórcze zabawy na zewnątrz
I to jest mój najlepszy tip ever – przeniesienie wszelkich brudnych kreatywnych zabaw na zewnątrz. Nieważne czy mieszkacie w bloku czy macie swoje własne podwórko – bierzecie w torebkę farby i pędzle, do słoika nalewacie wody, możecie wziąć jakieś kartki, ale to nie zawsze się sprawdza – ja zawsze wyszukuję czyste kartony w koszu na makulaturę i zabawa gotowa. Kiedy mieszkaliśmy w mieście zawsze musiałam brać ze sobą dużo dodatkowych pędzli, bo za każdym razem ktoś z sąsiadów się do nas przyłączał. 🙂

Tak samo zabawy w eksperymenty – np. barwienie wody bibułą i mieszanie kolorów – to również warto robić na zewnątrz. Nie musicie się wtedy martwić, że coś się rozleje, pobije. Warunki idealne!
A Wy macie jakieś swoje sposoby na to jak nie zwariować w twórczym bałaganie? Dajcie znać w komentarzu. 😉



